O tym, że powstaje książka o kobietach sceny alternatywnej lat 80. dowiedziałam się od kolegi, wydawcy z Katalog Press. Tyle mi opowiedział na ten temat, że wyczekiwałam premiery jak nigdy wcześniej. Nawiązałam kontakt z autorką, Magdaleną Czubaszek i mam nadzieję, że uda się zorganizować z nią spotkanie w Wolnej Bibliotece jeszcze jesienią tego roku.

Mam trudność z tą książką. Oczywiście, wiedziałam, że nie będzie łatwa. Myślę, że duży wpływ na jej lekturę mają moje własne doświadczenia w ruchu anarchistycznym od lat dwutysięcznych do teraz. Książka zaczyna się ciekawie, ale z każdą kolejną historią jest coraz bardziej mroczna. Lekkie anegdotki o życiu muzyczek – nastolatek zamieniają się w ciągłą walkę o własny oddech, własną wartość. Czubaszek opisuje losy kilku kobiecych zespołów, które robiły wielką karierę w alternatywnym świecie muzyki i mogły się zapisać w historii, jednak z jakiegoś powodu zostały zapomniane. 

Klimat książki owity jest gęstym dymem papierosowym, mrocznym światłem undergroundowych klubów i zalany litrami wódki. Rozmowy z muzyczkami i bliskimi im osobami są świetnie opisane, widać, że autorka ma dużą wiedzę muzyczną i po prostu traktuje serio swoje bohaterki. Wplatane czasem wypowiedzi osób, które umniejszały ich pracy budziły niepokój w mojej głowie i wywoływały to dobrze znane nam uczucie w żołądku, że to jest takie niesprawiedliwe! Ale przede wszystkim autorka odkrywa przed nami historię nie znaną, zapomnianą i mam wrażenie, że opisała nam tylko małą część tego czego się dowiedziała. Jej praca archiwistyczna jest godna podziwu! W pewnym sensie mam poczucie, że książka się urywa, nie ma pełnego zakończenia, ale czyż nie jest tak po prostu z każdą historią? Czas leci dalej, kolejne osoby i wydarzenia dzieją się jedne po drugich i nic nie kończy się w pełni. Czasy się zmieniają i chciałabym napisać, że teraz jest łatwiej, ale szczerze to nie wiem. Wiem natomiast, że nigdy nie wierzyłam, gdy ktoś mówił, że w latach 80. (i każdych innych) nie było aktywnych kobiet na scenie alternatywnej, ale także aktywistycznej, anarchistycznej. Były i z jakiegoś powodu o nich nie wiemy. Ten powód bardzo mnie interesuje. I myślę, że Czubaszek, między wierszami nam go ukazała. Książkę powinna przeczytać każda osoba interesująca się sceną muzyki alternatywnej czy historią emancypacji kobiet.

Ja bardzo polecam.

Niebawem będzie do wypożyczenia w naszej Bibliotece!

Halina Wałkiewicz

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *